dziennikarze wędrowni




archiwum




 wydanie: październik, 2002    strona główna  




 Głos sumienia wobec wojny i represji


 Nie w naszym imieniu


 Nie dopuśćmy, by powiedziano, że ludzie w Stanach Zjednoczonych pozostali bezczynni, gdy ich rząd zapowiedział nieograniczone działania wojenne i wprowadził nowe, drastyczne środki represji.

 Sygnatariusze tego oświadczenia wzywają naród Stanów Zjednoczonych do przeciwstawienia się ogólnej linii politycznej nakreślonej po 11 września 2001. Taka polityka oznacza poważne niebezpieczeństwo dla ludzi tego świata.

 Uważamy, że ludzie i narody posiadają prawo do samostanowienia o własnym losie, wolni od militarnego przymusu ze strony wielkich mocarstw. Uważamy również, że wszystkie osoby przetrzymywane lub ścigane sądownie przez rząd Stanów Zjednoczonych posiadają takie samo prawo do uczciwych procesów. Uważamy, że formułowanie pytań, krytycyzm oraz różnice poglądów są wartościami wymagającym stałej ochrony. W naszym rozumieniu podobne prawa oraz wartości podlegają ciągłemu zagrożeniu i wciąż trzeba o nie walczyć.

 Uważamy, że ludzie posiadający sumienie muszą czuć się odpowiedzialni za to, co czynią ich rządy. Przede wszystkim winniśmy przeciwstawić się niesprawiedliwości popełnianej w naszym imieniu. W tym kontekście apelujemy do wszystkich Amerykanów, aby stawili opór wojnie i uciskowi, które rząd Busha sprowadza na świat. Są one niesprawiedliwe, niemoralne i bezprawne. Zdecydowaliśmy się zająć miejsce po stronie ludzi tego świata.

 Także my śledziliśmy ze zgrozą przebieg okropnych wydarzeń 11-go września 2001. Także my opłakiwaliśmy tysiące niewinnych, którzy zostali zabici i potrząsaliśmy głowami oglądając makabryczne akty niewiarygodnego wprost zniszczenia - niezależnie od tego, że w naszej pamięci odżywały podobne obrazy z Bagdadu, Panamy City - czy o jedną generację wcześniej - z Wietnamu. I podobnie jak miliony innych Amerykanów również my pytaliśmy pełni bólu: Dlaczego coś takiego mogło się wydarzyć?

 Lecz zaledwie rozpoczęła się żałoba, gdy pierwsi liderzy naszego kraju także już uchylili wrót duchowi zemsty. Napisany został upraszczający scenariusz "Dobro przeciw Złu", rozpowszechniany przez równie usłużne co zastraszone media. Powiedziano nam, że pytanie o przyczynę tych straszliwych wydarzeń graniczy o zdradę. Niedopuszczalna była żadna debata. Stwierdzono po prostu: nie istnieją żadne uzasadnione pytania natury moralnej lub politycznej. Jedyna możliwa odpowiedź to: Wojna poza granicami i represje w kraju.

 W naszym imieniu rząd Busha, za jednomyślną prawie zgodą Kongresu, nie tylko zaatakował Afganistan, lecz także uzyskał dla siebie i swych sojuszników prawo do stosowania siły zbrojnej w każdym miejscu i czasie. Miało to swoje brutalne reperkusje od Filipin po Palestynę, gdzie izraelskie czołgi pozostawiły za sobą przerażający ślad śmierci i zniszczenia. Obecnie rząd otwarcie przygotowuje się do wszechobejmującej kampanii wojennej przeciw Irakowi, przeciw krajowi, który nie ma żadnego związku z wydarzeniami z 11-go września. Cóż to będzie za świat, w którym rząd USA sam będzie udzielał sobie pełnomocnictw do wydawania rozkazów wymarszu, inwazji i bombardowań wszędzie tam, gdzie tylko zapragnie?

 W naszym imieniu rząd USA podzielił ludzi w naszym kraju na dwie klasy: na tych, którym podstawowe prawa konstytucyjne są co najmniej obiecane i na tych, którym nie przyznaje się żadnych praw. Rząd spędził ponad 1 000 imigrantów i uwięził ich na nieokreślony czas, bez wypełnienia jakichkolwiek formalności. Setki z nich zostało deportowanych, inni w dalszym ciągu tkwią w więzieniach. W rzeczy samej ma to posmak owianych złą sławą obozów koncentracyjnych dla Japano-Amerykanów w czasie II-giej Wojny Swiatowej. Po raz pierwszy od dziesięcioleci procedury imigracyjne z góry wykluczają określone narodowości, nie traktując ich na równi z innymi.

 W naszym imieniu rząd okrył społeczeństwo całunem represji. Rzecznik Białego Domu ostrzega ludzi, że powinni "uważać, co mówią". Poglądy krytycznych artystów, intelektualistów i profesorów są przekręcane, atakowane i tłumione. Tzw. "Patriot Act" - wraz z całym katalogiem podobnych zabiegów na szczeblu poszczególnych stanów - udziela policyjnemu nadzorowi nowych uprawnień, które, jeśli w ogóle, kontrolowane są w toku tajnego postępowania i przd tajnymi sądami.

 W naszym imieniu egzekutywa przejęła stopniowo role i funkcje innych gałęzi rządowych. Na rozkaz egzekutywy wprowadzono trybunały militarne, wykazujące się niedbałym przeprowadzaniem dowodów i nie gwarantującym prawa do przesłuchań przez sądy cywilne. Jednym podpisem prezydenta całe grupy społeczne uznawane zostają za "terrorystów".

 Najwyższych urządników państwowych musimy traktować poważnie, szczególnie zaś, gdy mówią o wojnie mającej toczyć się przez całą generację oraz o nowym porządku wewnętrzym. Przeciwstawiamy się nowej, otwartej polityce imperialnej wymierzonej w cały świat, oraz polityce wewnętrznej, która wyzwala strach i manipulujuąc nim, zawęża nasze prawa.

 Istnieje śmiertelny ślad wydarzeń ostatnich miesięcy, który jako taki musi być postrzeganym i któremu należy stawić opór. W historii ludzie zbyt często czekali do momentu, gdy było już za późno, by się sprzeciwić.

 Prezydent Bush ogłosił: "Albo jesteście z nami, albo przeciw nam." Oto nasza odpowiedź: Odmawiamy panu prawa do przemawiania w imieniu całego amerykańskiego narodu. Nie zrezygnujemy z naszego prawa do stawiania pytań. Nie wyrzekniemy się naszej świadomości w zamian za puste obietnice bezpieczeństwa. Mówimy: Nie w naszym imieniu. Nie chcemy być stroną w tych wojnach i zaprzeczamy wszelkim wnioskom sugerującym, że prowadzone są one w naszym imieniu, lub w naszym interesie. Podajemy dłoń tym, którzy z powodu tej polityki cierpią; naszą solidarność okażemy w słowach i czynach.

 My sygnatariusze tego oświadczenia wzywamy wszystkich Amerykanów do wspólnego stawienia czoła temu wyzwaniu. Wyrażamy radość z rosnącego protestu i wspieramy formułowane w tym kontekście pytania; zdajemy sobie jednocześnie sprawę z tego, że potrzeba czegoś znacznie więcej, by maszynerię tę zatrzymać. Inspiracją są dla nas izraelscy rezerwiści, którzy w obliczu najwyższego osobistego ryzyka oświadczają: "Istnieją granice", i którzy odmawiają uczestniczenia w okupacji West Bank i Strefy Gazy.

 Powołujemy się także na opór i głosy sumienia w historii Stanów Zjednoczonych: na tych, którzy w powstaniach i w "Underground Railroad" walczyli o zniesienie niewolnictwa, na tych, którzy w czasie Wojny Wietnamskiej odmawiali pełnienia służby wojennej i wykonywania rozkazów, oraz na tych, którzy ogłaszali z nimi swoją solidarność.

 Nie pozwólmy, aby przyglądający się nam świat poddał się zwątpieniu z powodu naszego milczenia i naszej niezdolności do działań. Przeciwnie, niechaj cały świat usłyszy nasze zapewnienie: Będziemy sprzeciwiać się wojennej maszynerii oraz represjom, i będziemy wzywać innych, aby uczynili wszystko, by położyć im kres.





Tłumaczenie z angielskiego: dziennikarze wędrowni







Obok wielu tysięcy innych sygantariuszy oświadczenie to podpisali:



James Abourezk
As`ad Abu Khalil, profesor, Cal State Univ, Stanislaus
Michael Albert
Mike Alewitz, LaBOR aRT & MuRAL Project
Robert Altman
Aris Anagnos
Laurie Anderson
Edward Asner, aktor
Russell Banks, pisarz
Rosalyn Baxandall, historyk
Medea Benjamin, Global Exchange
Jessica Blank, aktorka, dramatopisarka
William Blum, Autor
Theresa & Blase Bonpane, Office of the Americas
Fr. Bob Bossie, SCJ
Leslie Cagan
Kisha Imani Cameron, producent
Henry Chalfant, autor, reżyser filmowy
Bell Chevigny, pisarz
Paul Chevigny, profesor prawa, NYU
Noam Chomsky
Ramsey Clark
Ben Cohen, współzałożyciel Ben and Jerry's
David Cole, profesor prawa, Georgetown University
Robbie Conal
Stephanie Coontz, historyk, Evergreen State College
Kia Corthron, dramatopisarz
Kimberly Crenshaw, profesor prawa, Columbia und UCLA
Culture Clash
Kevin Danaher, Global Exchange
Barbara Dane
Angela Davis
Ossie Davis
Mos Def
Ani Di Franco
Carol Downer, członek zarządu Chico (CA) Feminist Women's Health Center
Roxanne Dunbar-Ortiz, profesor, California State University, Hayward
Bill Dyson, Connecticut
Steve Earle, muzyk
Barbara Ehrenreich
Deborah Eisenberg, pisarz
Eve Ensler
Leo Estrada, profesor, UCLA
Laura Flanders, dziennikarka radiowa
Elizabeth Frank
Michael Franti, SpearHead
Richard Foreman
Terry Gilliam, reżyser filmowy
Charles Glass, dziennikarz
Jeremy Matthew Glick, redaktor Another World Is Possible
Danny Glover
Leon Golub, artysta
Juan Gómez Qui?ones, historyk, UCLA
John Guare, dramatopisarz
Jessica Hagedorn
Sondra Hale, profesor antropologii, UCLA
Suheir Hammad, pisarzr
Nathalie Handal, poetka, dramatopisarka
Christine B. Harrington, profesro polityki, NYU
David Harvey, profesor nadzwyczajny antropologii, CUNY Graduate Center
Stanley Hauerwas, Theologe
Tom Hayden
Edward S. Herman, Wharton School, University of Pennsylvania
Susannah Heschel, profesor, Dartmouth College
Fred Hirsch, wiceprezydent Plumbers and Fitters Local 393
bell hooks
Misty Hyman, złoty medal olimpijski 2000
Rakaa Iriscience, Hip-Hop-Künstler
Abdeen Jabara, adwokat, były prezydent American Arab Anti-Discrimination Committee
Mumia Abu-Jamal
Fredric Jameson, wxkładowca literatury, Duke University
Harold B. Jamison, Major (a. D.), USAF
Erik Jensen, aktor, dramatopisarz
Chalmers Johnson, autor - "Blowback"
Casey Kasem
Robin D. G. Kelly
Martin Luther King III, przewodniczący Southern Christian Leadership Conference
Barbara Kingsolver
Arthur Kinoy, członek kierownictwa Center for Constitutional Rights
Sally Kirkland
C. Clark Kissinger, Refuse & Resist!
Yuri Kochiyama, aktywista
Annisette & Thomas Koppel, muzycy
David Korten, Autor
Barbara Kruger
Tony Kushner
James Lafferty, dyrektor National Lawyers Guild/L.A.
Ray Laforest, Haiti Support Network
Beth K. Lamont, Corliss-Lamont.org
Jesse Lemisch, emerytowany profesor histroii John Jay College of Justice, CUNY
Rabbi Michael Lerner, redaktor TIKKUN-Magazin
James Longley, reżyser filmowy
Barbara Lubin, Middle East Childrens Alliance
Staughton Lynd
Dave Marsh
Anuradha Mittal, Co-Direktor, Institute for Food and Development Policy/Food First
Malaquias Montoya, artysta
Tom Morello
Robert Nichols, pisarz
Kate Noonan
Claes Oldenburg
Rev. E. Randall Osburn, wiceprezydent Southern Christian Leadership Conference
Ozomatli
Grace Paley
Michael Parenti
Jeremy Pikser, Drehbuchautor
Frances Fox Piven, Graduate Center of the City University of New York
Jerry Quickley, Dichter
John T. Racanelli, Presiding Justice (a. D.), California Court of Appeal
Margaret Randall
Michael Ratner, prezydent Center for Constitutional Rights
Adrienne Rich
David Riker, reżsyser filmowy
Boots Riley, artysta -Hip-Hop, The Coup
Matthew Rothschild
Edward Said
Susan Sarandon
Saskia Sassen, Professor, University of Chicago
Jonathan Schell, autor, członek Nation Institute
Carolee Schneeman, Künstler
Ralph Schoenman & Mya Shone, Council on Human Needs
Pete and Toshi Seeger
Mark Selden, historyk
Frank Serpico
Wallace Shawn, dramatopisarz, aktor
Alex Shoumatoff
John J. Simon, pisarz, redaktor
Kiki Smith, Künstler
Michael Steven Smith, National Lawyers Guild/NY
Norman Solomon, kolumnista i autor
Scott Spenser
Nancy Spero, artysta
Starhawk
Bob Stein, Verleger
Gloria Steinem
Oliver Stone
Mark Strand
Peter Syben, Major, US Army, a. D.
Tony Taccone, Direktor
Marcia Tucker, była dyrektor i współzałożycielka The New Museum of Contemporary Art, NY
Coosje van Bruggen
Gore Vidal
Anton Vodvarka, Lt., FDNY (a. D.)
Kurt Vonnegut
Alice Walker
Rebecca Walker
Naomi Wallace, Dramatikerin
Immanuel Wallerstein, Soziologe, Yale-Universität
Rev. George Webber, były przewodniczący NY Theological Seminary
Leonard Weinglass, Anwalt
Haskell Wexler
John Edgar Wideman
Saul Williams,
S. Brian Willson , aktywista/pisarz
Jeffrey Wright, aktor
Howard Zinn, historyk
...






 wydanie: październik, 2002    strona główna

 

© dziennikarze wędrowni