*archiwum*

JESIEŃ 2004


 

 roczniki strona główna


wydanie ukazało się w poniedziałek, 15 listopada

Opowieść o Polsce -fotoreportaż macieja skawińskiego



***


Dynia
martin versfeld

W afrikaans dynia to 'pampoen' [czyt. pampun] - z akcentem na 'poen'. To już wystarczy, żeby ją uwielbiać. Jak materiał światłoczuły, rosnąc na polu zapamiętuje ciepło lata, by potem jak pryzmat oddać je w pełnej gamie kolorów, smaków i zapachów. Jest piękna jak jesienne słońce. (zm)


***


Imperium Americanum
philip s. golub

Charles Krauthammer: "Ameryka wygrała zimną wojnę, ma w kieszeni Polskę i Czechy, sproszkowała Serbię i Afganistan i zupełnie przy okazji wykazała, że Europa jest niczym." Dla wielu obserwatorów właśnie ta pogarda jest jednym z powodów silnego napięcia, ciążącego od 11 września na stosunkach transatlantyckich.


***



Kurczaki sojowe
zuzanna morawiecka



Dąb piramidalny
filip łepkowicz, zdjęcia 
jan morawiecki, jędrzej morawiecki, tekst 

"Staliśmy za kolczastymi drutami. Mieliśmy czas dla siebie. Bo nie musztrowali nas przecież cały dzień. Tośmy stali i patrzyli na nasz apelowy plac. A przez plac jechała duża ciemna trumna. Jedni ciągnęli, inni pchali, z tyłu szedł milicjant. No i sunęli przez plac kolejni zmarli, kilku dziennie. Czarny obraz wraca w snach. Do dziś ta czerń przychodzi. Wraca obóz stworzony dla Polaków. Obóz do którego koniec końców sami trafiliśmy”.


***

O balladach ślepego Metodego
egon erwin kisch

„Ulica była pusta?” – pytałem nie mogąc złapać tchu, „i nikt nie słyszał wystrzału?”
„Ani nawet strażnicy przed domem”, odpowiedział mój ojciec.
„No to kto ją zastrzelił?”
Ojciec przyłożył palec do ust. „To tajemnica, bardzo wielka tajemnica.”


***

Ból pustych ramion
jan janusz morawiecki

- REPORTAŻ RADIOWY

- UWAGA - z powodu ograniczonej ilości miejsca na serwerze jesteśmy w stanie prezentować w -wędrowcu- jedynie fragmenty audycji archiwalnych.
Zainteresowanych całością prosimy o kontakt mejlowy.


a   d   m
n   o   o
n   r   r
a   o   a
    t   w
    a   i
        e
        c
        k
        a









   metanoja VII


***

Ryba
magda skawińska, tekst 
maciej skawiński, zdjęcia 

Właścicieli firmy jest dwóch. Ci młodzi tylko u nich pracują. Jak długo? Mówi się o ograniczeniach połowów, o tym, że rybacy dostaną odszkodowania za złomowanie kutrów. Są tacy, którzy przestawiają się z połowów na bogatych turystów. Wypływają z nimi na morze rekreacyjnie, a miastowi łowią na wędki. Wiadomo przygoda. Wiadomo biznes. Jak się potoczy los tej jednostki?


***

Pozostali ludzie
filip łepkowicz, zdjęcia 
jędrzej morawiecki, tekst 

«A jak się silniki robiło – kładłeś się w błoto, sypałeś ziemię piachem, rzucałeś parę desek i jazda. A po robocie brałeś beczkę z ropą, zmywałeś smar, obmyłeś się w kałuży, wsiadałeś w kufajce do tramwaju, smród, czyści urzędnicy się od ciebie odsuwali, żeby się nie ubrudzić. Dopiero potem zrobili porządek – ci w kufajkach jechali tylko w przedsionku.»

wydanie ukazało się w poniedziałek, 15 listopada


w ę d r o w i e c  ©  d z i e n n i k a r z e  w ę d r o w n i

---hamburg---poznań---warszawa---wrocław---