Dzienikarze wędrowni

Będę maszynistą

leszek a. nowak, tekst

anna dorota morawiecka, ilustracje

W korowodzie jesiennym drzewa, krzewy i liście
W jesiennym korowodzie wiatr
Szeleszczące kobierce, kasztanowe kasztany
Pajęczyny srebrzyste, mgieł perłowe zasłony
I parowóz magiczny, Co z rozpędu jak motyl
Nagle w siatkę napiętą mi wpadł

Będę, będę maszynistą

Złoty pociąg poprowadzę w lepszy czas

Koła w ruchu, para buch
Już płonący świat za nami
Zostały truchła widmowego dziecińca
Lalek i pajacyków bezgłośne żale
Tajemnicze zabawy w ogrodach ponurych
Pośród wężów, kruków i wron


Już za nami bagniska
z klockiem stacji upiornym
Czarny cień zawiadowcy głucho dudni o szyny
Wieniec krwawy się splata, wypłynęły źrenice
Na peronach bez końca trupioblade dziewice

W koło tańczą szalone
A ich włosy jak chorągwie zielone
Rozwiewają się w dym
Z róż szarawe bukiety gniją w dłoniach podróżnych
Czas skamieniał na wieki, przymknął oko zegara

Most przed nami zerwany
Koła nadal na szynach
A parowóz magiczny

Nagle w siatkę jesienną mi wpadł

Będę, będę maszynistą

Wrocław, 9 IX 2004

w ę d r o w i e c  ©  d z i e n n i k a r z e  w ę d r o w n i
---hamburg---poznań---warszawa---wrocław---